• Wpisów: 11
  • Średnio co: 143 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 17:02
  • Licznik odwiedzin: 2 045 / 1723 dni
 
highwaytoheaven
 
Wczoraj przeszłam małe "załamanie" i już prawie zboczyłam z dobrej drogi... Masa nauki + mało czasu + potrzeba doładowania energii i już prawie sięgnęłam po jakąś zbrodniczą przekąskę! Na szczęście dzięki silnej woli i technice liczenia od dziesięciu wspak zdecydowałam się tylko na mocną kawę z niewielką ilością mleka i cukru trzcinowego. Dobry energetyk! Uczyło mi się znacznie przyjemniej do późnego wieczora.

Ominęłam jakoś ochotę na słodycze. Kawę lekko posłodziłam - mózg dostał glukozy i to mi wystarczyło. W ogóle teraz nie mam ochoty na słodycze, a jeśli chcę zjeść coś na słodko, wybieram garstkę rodzynek albo banana.

Nieprędko chyba skuszę się na czekoladę - moja cera się zdecydowanie poprawiła. Jest bardziej promienna i o ile czasem zdarzały się niespodzianki, teraz nie wyskakuje nic. A słodycze przestałam jeść całkiem niedawno. To dobry znak.

Nie możesz dodać komentarza.