• Wpisów: 11
  • Średnio co: 143 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 17:02
  • Licznik odwiedzin: 2 045 / 1723 dni
 
highwaytoheaven
 
Od dawna interesuję się domowymi sposobami na piękne włosy i cerę. Zdecydowałam, że i takie treści mogę tu zamieszczać.

`WŁOSY mam blond, cienkie, często przyklapnięte. Sięgają za łopatki, są delikatnie, skłonne do wypadania i wrażliwe. Szybko się przetłuszczają.
Myję je codziennie, często zmieniam szampony i odżywki. Od czasu do czasu stosuję jedwab BioSilk lub serum arganowe Avon. Nie suszę ich, nie prostuję. Nigdy ich nie farbowałam - za bardzo lubię ich złoty odcień.

`CERĘ mam mieszaną, ze skłonnością do zapychania, w strefie T wiele zaskórkików, z którymi bezskutecznie walczę. Jest blada, czasami widać na niej naczynka, dość szybko jednak znikają. Pryszcze tylko sporadycznie, głównie przed miesiączką lub gdy zjem coś niekorzystnego. Myję ją codziennie pianką hipoalergiczną Biały Jeleń, rano przemywam tonikiem Zjaja do cery mieszanej. Wieczorem stosuję kremy Bambino pielęgnacyjny lub Nivea Soft.
`SZUKAM sposobu na uczynienie włosów puszystymi i gęstymi oraz idealne oczyszczenie cery.


Do laminowania włosów przymierzałam się wieki. Bałam się o to, że włosy staną się posklejane i jeszcze bardziej przyklapnięte. Stwierdziłam, że skoro mam zajęcia jutro dopiero wczesnym popołudniem, to gdyby coś nie wyszło, jeszcze zdążę umyć rano włosy.

Rozpuściłam łyżkę zwykłej żelatyny w niewielkiej ilości wody (jakieś 2 łyżki) i zmieszałam z łyżką maski Kallos Keratin (wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=57838). Nałożyłam na całą długość włosów, oszczędzając raczej skórę głowy. Zawinęłam je w zwykłą torebkę foliową, następnie rozgrzanym uprzednio na kaloryferze ręcznikiem. Trzymałam to na głowie 45 minut, spłukałam letnią wodą i umyłam włosy niewielką ilością (dosłownie kropelką) szamponu, by zniwelować zapach żelatyny. Wysuszyłam włosy - nie mogłam doczekać się efektu.

`Pierwszy efekt? Zerowy. Włosy takie jak zawsze po myciu i suszeniu: miękkie, idealnie proste, sypkie, dobrze się rozczesywały. Śmiem jednak twierdzić, że to zasługa rewelacyjnej maski Kallosa.
`Po upływie około godziny, dwóch zauważyłam ich większy połysk i nic więcej.

Mimo, że wielkich efektów brak, ponowię zabieg za jakieś 4 dni. Może po drugim laminowaniu będą lepiej wyglądać.


_____________________________________________

To co dzisiaj zjadłam, żeby polepszyć stan swojej skóry i włosów od wewnątrz?
`owsianka z dżemem wiśniowym
`jabłko i dwie mandarynki
`pierś z kurczaka w ziołach, pieczone ziemniaki w mundurkach i surówka z kapusty pekińskiej i papryki czerwonej
`maca zwykła z serkiem wiejskim i ogórkiem
`jajko na twardo z selerem naciowym i kromka chleba z masłem


5 małych porcji, byłam syta cały dzień i w dodatku nie jest to jakaś drastyczna ilość kalorii.

Cudowna piosenka z pięknym teledyskiem na wieczór:


Polecam posłuchać. :)

Nie możesz dodać komentarza.

 
  •  
     
    z tego co słyszałam, laminowanie włosów to zabieg, który powinno się robić nie częściej niż raz na 2 tygodnie! a co do efektu to rzeczywiście jest świetny:)